Stromboli / Domowa kanapka pizza

1
04 czerwca 2014

Stromboli / Domowa kanapka pizza

Ta-dam! Przed Wami kanapka, która ostatnio podbiła moje serce. Można ją jeść na ciepło, od razu po wyjęciu z piekarnika lub wziąć na wynos do pracy czy szkoły i zjeść na zimno. W pizzach uwielbiam (oprócz tego, że są po prostu pyszne) to, że można zrobić je na milion sposobów i eksperymentować ze składnikami (jak np. tutaj). Tym razem zrobiłam klasyczny farsz: pieczarki, cebula, szynka i papryka, ale następnym razem pewnie spróbuję czegoś nowego. Uwielbiam takie przekąski!
SKŁADNIKI (8 kanapek)
Ciasto:
  • 600 g mąki pszennej
  • 60 g drożdży świeżych
  • 400 ml letniej wody
  • 3 łyżeczki soli
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 łyżka cukru
  • jajko (do posmarowania ciasta)
Farsz:
  • 400 g pieczarek
  • 1 papryka czerwona
  • 3 cebule czerwone
  • 150 g szynki konserwowej
  • 200 g sera
  • koncentrat pomidorowy
  • oregano
  • sól, pieprz
Ciasto: Drożdże wymieszać z letnią wodą, cukrem i 3 łyżkami mąki. Odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce, do wyrośnięcia. Mąkę przesiać do miski, dodać sól i gotowe drożdże. Wyrobić ciasto, dodać oliwę i jeszcze chwilę zagnieść. Gdy ciasto jest zbyt klejące, podsypać mąką. Z ciasta uformować kulę, włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1 godzinę.
Farsz: W tym czasie na oliwie podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę. Po około 5 min. dodać pokrojoną w kostkę paprykę oraz szynkę, a po chwili pieczarki w plasterkach. Całość doprawić solą i pieprzem.
Ciasto podzielić na 8 części. Każdą z części rozwałkować na cienki prostokąt. Na środku każdego prostokąta rozsmarować koncentrat (lub sos pomidorowy), nałożyć farsz i posypać serem. Ciasto, które pozostało po obu stronach ponacinać w paseczki i zaplatać na krzyż, tak aby całość się „zamknęła”. Górę kanapki posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać oregano. Piec w piekarniku rozgrzanym do 220°C przez około 15 minut do zarumienienia, wyjąć, posypać startym serem i podpiec jeszcze przez około 1 minutę.

Bon appétit :)

Monika Ciemiecka

Monika Ciemiecka

Mieszkam w pięknej Gdyni i kocham to miejsce. Z pasji zajmuję się fotografią, a poza tym uwielbiam poznawać nowe miejsca i dobre, lokalne jedzenie. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki i suszonych pomidorów!

Spodobał ci się wpis? Udostępnij go znajomym

  • mmm :) to wygląda mega apetycznie :)