Rusz tyłek! / Strój do biegania zimą

5
06 lutego 2015

Rusz tyłek! / Strój do biegania zimą

Zima od zawsze była dla mnie porą roku, którą w dużej mierze przesiadywałam w domu. Gdy nie musiałam to z niego nie wychodziłam, chciałam po prostu dotrwać do wiosny. Nienawidzę zimna, taka jest prawda. Odkąd pamiętam mam niskie ciśnienie i odczuwam temperatury inaczej niż większość ludzi. Zimowy outfit to standardowo kilka warstw ubrań, szalik, komin, rękawiczki, czapka itd. No jak żyć? Wygląda na to, że ciężko, ale… da się. To po prostu kwestia ruszenia tyłka z domu!

Bieganie zaczęłam latem zeszłego roku i chyba nawet się polubiliśmy. Do tego uczyłam się jeździć na rolkach, dobrze się czułam i wszystko było pięknie. Jesienią jeszcze czasem wyrwałam się z domu, chociaż pogoda była coraz gorsza i wtedy nadeszła ona, pani zima. Może w tym roku nie spadło zbyt dużo śniegu, a temperatury nie zamieniły nas w kostki lodu, ale ja już włączyłam tryb zimowy i chciałam popełnić błąd z przeszłości. Na szczęście w porę się ogarnęłam i postanowiłam, że jednak ruszę tyłek i będę ćwiczyć. Miałam nadzieję, że to pomoże mi w walce z wiecznym niedoborem ciepła. I pomogło :)
Rano ćwiczę w domu, 1 – 2 razy w tygodniu odwiedzam basen i chcę wrócić do biegania. Zawsze myślałam, że zimą się nie biega. No bo jest zimno :D Okazało się, że bardzo się w tej kwestii pomyliłam, bo sklepy sportowe mają ogromny wybór produktów przeznaczonych specjalnie na tę porę roku.
Poniżej zebrałam rady dotyczące przygotowania się do biegania zimą:
  • Ubierz się warstwowo (bluza, bluzka, kurtka przeciwwiatrowa).
  • Poszukaj ocieplanych leginsów (np. model climaheat Adidasa).
  • Poszukaj butów z membraną GORE-TEX, która nie przepuszcza wody, jest wiatroszczelna, ale jednocześnie oddycha (np. model GT-2000 GT-X Asics).
  • Załóż czapkę lub opaskę i rękawiczki.
  • Przy wyjątkowo niskich temperaturach ubierz ocieplacz na szyję.
Od razu zaznaczam, że nie jestem specjalistą w tym temacie. Jeżeli masz inne przydatne rady, to podziel się nimi ze mną w komentarzu. :)

Aktywny tryb życia sprawił, że zima już nie jest taka straszna, a ja czuję się lepiej. Warto się zmobilizować i działać!

Buty Asics GT-2000 G-TX / Kurtka Nike / Bluza Reebok / Bluzka Adidas / Leginsy Adidas /
Opaska Asics / Rękawiczki Asics via Fashion House Outlet Centre Gdańsk – Fashion&More

No to jak, biegamy?
Monika Ciemiecka

Monika Ciemiecka

Mieszkam w pięknej Gdyni i kocham to miejsce. Z pasji zajmuję się fotografią, a poza tym uwielbiam poznawać nowe miejsca i dobre, lokalne jedzenie. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki i suszonych pomidorów!

Spodobał ci się wpis? Udostępnij go znajomym

  • Biegać nie ale kije zdecydowanie. Super strój. Ja muszę swój uzupełnić o rękawice sportowe, bo w skórzanych latam i wyglądam jak „granatem od pługa odciągnięta”. Pozostałe części garderoby suoer. Zdecydowanie zgadzam się, że ciuchy sportowe (nie tylko zimą) powinny być z wyższej półki i nie powinno się oszczędzać. Ta inwestycja się zwraca. Miłego biegania <3 Buziole

    • Nie próbowałam nigdy chodzenia z kijami, ale wiele osób chwali sposób w jaki wpływają na mięśnie. Ciuchy sportowe to zdecydowanie ważna rzecz. Wiadomo, że nie trzeba od razu wydawać fortuny, szczególnie kiedy nie jesteśmy pewni czy nam się po miesiącu np. bieganie nie znudzi, ale warto zadbać o odpowiednią jakość i wygodę. Miłego :)

    • Zapraszam na kije, mamy tu fajne tereny. A ja z towarzystwa się ucieszę:)

  • Magda

    Jak dla mnie, jedna warstwa za dużo, ale to chyba indywidualna kwestia. Cała zimę biegam w koszulce termalnej, a na to bluza ciepłochronna, czapka+buff na szyję. Tylko jak padał śnieg i było -10 to na to założyłam na to wszystko kurtkę. Myślałam, że bieganie zima jest ciężkie( bo na codzień jestem zmarzluchem) ale szczerze- w moim przypadku była to tylko bariera psychologiczna. Do tego stopnia, że boję się powrotów upału, bo wtedy podczas biegu nie mam czym oddychać :-D Pozdrawiam!

    • Bariera psychologiczna (i lenistwo^^) jest chyba najtrudniejsza do pokonania. Siedzę w ciepłym mieszkaniu, za oknem mróz… muszę mieć ogromną motywację, żeby iść gdziekolwiek, a co dopiero biegać. Ale będę próbować – bo o ile nie mam problemu z chęciami do ćwiczeń w domu i do pojechania na basen – to z bieganiem trochę słabo, ale to też się zmieni, nie dopuszczam innej myśli :) Pozdrowienia!