Kuchnia+ FOOD FILM FEST w Gdyni

1
29 października 2012

Kuchnia+ FOOD FILM FEST w Gdyni

W dniach 26-28 października 2012 r. odbył się kuchnia+ food film fest – po raz czwarty w Warszawie i Poznaniu, po raz pierwszy w Gdyni. My miałyśmy okazję brać udział w festiwalu odbywającym sie nad morzem :)

 

Przez trzy dni trwały projekcje filmów kulinarnych – w większości były to dokumenty, ale widzowie mogli zobaczyć również jedną fabułę. W trakcie tych kilku dni odbyły się również Slowfoodowe warsztaty dla dzieci, Slowfoodowe śniadanie, Smakowity kiermasz i uroczysta kolacja filmowa, na której można było spróbować potraw mistrzów kuchni. Dodatkowo po każdym seansie zaczynała się dyskusja z bohaterami, twórcami filmów oraz ekspertami branży gastronomicznej. Wszystko trwało równocześnie w trzech miastach, które łączyły się ze sobą internetowo – widzowie w Gdyni i Poznaniu mieli możliwość zadawania pytań gościom w Warszawie (Martyna nawet skorzystała z okazji i rozmawiała z twórcą projektu Cook it raw – Alessandro Porcelli’m).

 

Aah.. zapomniałam wspomnieć, że przed każdym pokazem organizatorzy wraz z lokalnymi firmami, przygotowywali dla nas poczęstunek, więc przed filmami zajadałyśmy się pysznymi czekoladowymi muffinkami, sękaczem, migdałowo-karmelowymi ciasteczkami (omnomnom) i popijałyśmy mrożoną latte. Niebo w gębie!

 

 

W piątek zobaczyłyśmy filmy z kategorii Społeczeństwo – każda produkcja przedstawiała obecne problemy cywilizacji. Na pierwszy ogień poszedł film Gorycz czekolady.  Dowiedziałyśmy się, że ziarno kakaowca zawiera aż 10 antyoksydantów, więcej niż jakikolwiek inny produkt! Jest też baaardzo bogate w składniki odżywcze. Gdybyśmy sami produkowali czekoladę, moglibyśmy ją jeść kiedy tylko mamy na to ochotę, bo od takiej czekolady się nie przytyje i nam nie zaszkodzi. Marzenie! :)  Drugą, ciemną stroną produkcji czekolady jest wykorzystywanie dzieci w Afryce do pracy podczas zbiorów ziaren kakaowca. Pracując od świtu do zmierzchu, wielu pracowników umiera z wyczerpania lub zatrucia pestycydami.

 

 

Film Mleko? bardzo chciałyśmy zobaczyć. Dyskusja na ten temat trwa od dawna. Czy mleko jest zdrowe? Ile ludzi tyle opinii. -Tak. -Nie. – Tak. -Nie… możemy usłyszeć w filmie. Jedni uważają mleko za dar natury, podstawowe źródło wapnia, drudzy za truciznę. Czy mleko powinniśmy pasteryzować? A może lepsze jest surowe? Czy w ogóle powinniśmy je pić? Nie potrafimy odpowiedzieć jednoznacznie na te pytania. Wychodzimy z założenia, że picie z umiarem nam nie zaszkodzi, chociaż nie ukrywamy, że od czasu do czasu zadajemy sobie pytanie Dlaczego krowa nie pije mleka skoro jest takie zdrowe i skąd ona w takim razie czerpie wapń?! :)

 

 

Drugi (ostatni dla nas) dzień festiwalu upłynął na spotkaniu ze Smakoszami. Pokazano takie filmy jak Najlepszy kucharz świata i Ostatni walc w elBulli. Na ekranie pojawiło się pełno przepięknych potraw, aż zgłodniałyśmy :) Rasmus Kofoen (zdobywca brązu, srebra i złota w prestiżowym Bocuse d’Or) i  Ferran Adrià (założyciel restauracji elBulli – już zamkniętej, teraz trwają prace nad fundacją elBulli) przenieśli nas w świat luksusowych produktów i cudownych przyjęć – cóż, miło się to oglądało, zbyt miło – szczerze mówiąc to były tortury dla żołądka :)

 

 

Miałyśmy również okazję zobaczyć polski film Wtajemniczeni i krótką relację z projektu Cook it raw, która odbyła się w Polsce na Suwalszczyźnie. Obie produkcje chcą zachęcić nas do korzystania z darów natury i powrotu do przeszłości, kiedy to nasi dziadkowie sami uprawiali warzywa i hodowali zwierzęta. Świeże jajka wiejskie czy chleb pieczony w domu to niewątpliwie lepsze rozwiązanie niż zakupy w supermarkecie, jednak czy mieszkając w mieście mamy do tego łatwy dostęp? Czy wiemy też, który restaurator używa produktów od rolników? Istnieje również kwestia ekonomiczna. Dobre produkty są zazwyczaj sporo droższe od masówek – jest to oczywiście sprawiedliwe, ale niewielu ludzi na to stać. Zdrowe odżywianie nie jest łatwe w dzisiejszych czasach, jednak coś zmienia się w tym kierunku. Może niedługo będziemy mieli łatwiejszy dostęp do darów natury? Oby!

 

Festiwal cieszył się popularnością i zdecydowanie podbił nasze serca. Mamy nadzieję, że za rok znów odbędzie się w Gdyni!
Monika Ciemiecka

Monika Ciemiecka

Mieszkam w pięknej Gdyni i kocham to miejsce. Z pasji zajmuję się fotografią, a poza tym uwielbiam poznawać nowe miejsca i dobre, lokalne jedzenie. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki i suszonych pomidorów!

Spodobał ci się wpis? Udostępnij go znajomym

  • Bardzo ciekawy blog. Trafiłam tutaj z MP, obserwuję i będzie mi niezmiernie miło jak mój blog również Cię zainteresuje i dodasz go do obserwowanych. Zapraszam:) youlkafashion.blogspot.com