Cukier, słodzik czy na gorzko?

13
19 listopada 2013

Cukier, słodzik czy na gorzko?

Herbaty nie słodzę odkąd w domu króluje zielona. To byłaby profanacja. Ale jak wypić kawę bez mleka i cukru? Jak upiec ciasto, które aż się prosi o odrobinę słodyczy? Jak żyć w świecie pełnym cukru i substancji słodzących? Nie wiem i do tej pory nie znalazłam na to odpowiedzi. Każdy z nas ma jakieś przyzwyczajenia, z którymi ciężko jest się pożegnać. Czy istnieje idealny, zdrowy słodzik?

fot. www.cojesc.net

Historia cukru sięga XVI wieku, kiedy to francuz Olivier de Serres odkrył i opisał niespotykanie dużą zawartość cukru w burakach. Niestety nikogo nie zainteresował swoim odkryciem. Dopiero w 1979 roku po raz pierwszy wyprodukowano wystarczającą dla ludzkości ilość cukru. Wcześniej cukier był jednym z podstawowych środków płatniczych, a jego cena była nieosiągalna dla zwykłego człowieka. Jak pisze Maguelonne Toussaint-Samat w „Historii naturalnej i moralnej jedzenia”: Choć era cukru jako miernika wartości trwała zaledwie dwieście lat, złożono mu w ofierze miliony istnień ludzkich. O wiele więcej niż w przypadku złota. I z pewnością w znacznie bardziej widowiskowy sposób.”
I tak oto zaczęła się słodka rewolucja, która trwa aż do dzisiaj. Tak zaczęła się walka z otyłością, cukrzycą i uzależnieniem od substancji słodzących…
Od czasów powstania cukru minęło już trochę czasu. Nikogo nie dziwi fakt, że jego miejsce próbują zastąpić nowe produkty – naturalne lub chemiczne.
Aktualnie najpopularniejszymi substancjami słodzącymi są:
  • cukier – biały (buraczany) i brązowy (trzcinowy), składa się niemal w całości z sacharozy, jest produkowany w setkach milionów ton rocznie, jest główną przyczyną otyłości, cukrzycy i chorób zębów;
  • stewia – naturalny słodzik, zero kalorii, jest słodszy do 250-450 razy od cukru (sacharozy), nie powoduje próchnicy zębów, jest bezpieczna dla diabetyków (nie podnosi poziomu cukru we krwi), jest bezpieczna dla osób chorych na fenyloketonurię, nietoksyczna, niestety według mnie ma dziwny posmak;
  • karob – proszek z Chleba Świętojańskiego, melasę z karobu można spożywać nie tylko zamiast cukru, ale również stosować jako dodatek do potraw i wypieków oraz naturalny słodzik do ciepłych i zimnych napojów i deserów;
  • sacharyna – E 954, należy do grupy tzw. substancji intensywnie słodzących (są to związki, które wykazują dużą siłę słodzącą w porównaniu do sacharozy), siła słodząca jest ok. 500 razy większa niż sacharozy, jednak przy większych stężeniach może pozostawiać w ustach przykry gorzkawy, metaliczny posmak; przy produkcji żywności stosuje się sól sodową sacharyny, najczęściej dodawana jest do napojów, słodyczy i żywności przeznaczonej dla chorych na cukrzycę; ustalona przez Światową Organizację Zdrowia, maksymalna ilość sacharyny, jaką człowiek może spożywać codziennie, przez całe życie, bez uszczerbku na zdrowiu (tzw. ADI – Acceptable Daily Intake) wynosi obecnie ok. 5 mg na kilogram masy ciała;
  • cyklaminian sodu – E 952, syntetyczna substancja słodząca, dopuszczalne dzienne spożycie (ADI) to 11 mg na kilogram masy ciała, może być przyczyną wielu chorób i wchodzić w interakcje z niektórymi lekami,
  • aspartam – E 951, syntetyczna substancja słodząca stosowana masowo w produktach spożywczych m.in. w napojach niskokalorycznych, gumach do żucia, drażetkach odświeżających oddech, wędlinach, rybach i produktach farmaceutycznych; jest 200 razy bardziej słodki niż cukier, ma o wiele mniej kalorii; dzienne spożycie (ADI) powinno wynosić nie więcej niż 40 mg na kilogram masy ciała.
 
Poniżej możecie zobaczyć infografikę, która powstała z inicjatywy 
Polskiego Towarzystwa Walki z Otyłością oraz Polskiego Towarzystwa Diabetyków.

(kliknij na zdjęcie, aby powiększyć)

Jak wiadomo, kwestia słodzików wciąż budzi wiele kontrowersji. Po wpisaniu słowa aspartam w wyszukiwarkę znajdziemy wiele artykułów ostrzegających nas przed jego spożyciem. Są wśród nich zarówno mądrze brzmiące teksty, jak i niezbyt przekonujące, panikarskie, nie mające żadnych sensownych argumentów wpisy. Zdania się różnią i wcale mnie to nie dziwi. Istnieje wiele faktów i mitów związanych z aspartamem. Nie ma naukowych dowodów, że powoduje stwardnienie rozsiane oraz raka, o ile będziemy stosowali się do wskaźnika ADI. Niby nie ma powodów, żeby się bać, ale.. Aspartam jest produkowaną chemicznie, tajemniczą i wszechobecną substancją, której ludzie się boją. Ja też i w żadnym wypadku nie jestem jego zwolenniczką. Herbaty nie słodzę, kawę tak. Cukru używam do wypieków, często zastępuję go miodem i dbam o to, żeby jeść zdrowo. Niestety, kupując w supermarketach, nie jesteśmy w stanie uniknąć słodzików, ale podobno to umiar jest najważniejszy. 
Pamiętajmy o tym, bo przecież co za dużo, to niezdrowo!

* wpis powstał w ramach współpracy z Polskim Towarzystwem Walki z Otyłością oraz Polskim Towarzystwem Diabetyków

Monika Ciemiecka

Monika Ciemiecka

Mieszkam w pięknej Gdyni i kocham to miejsce. Z pasji zajmuję się fotografią, a poza tym uwielbiam poznawać nowe miejsca i dobre, lokalne jedzenie. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki i suszonych pomidorów!

Spodobał ci się wpis? Udostępnij go znajomym

  • można dodać cukier brzozowy, fakt jest kosztowny, ale mało kaloryczny i zdrowy;)

    • Nigdy nie próbowałam, ciekawe co to za cudo :)

  • dla mnie najlepszym słodzikiem jest sok czereśniowy wykonany przez dziadka! *.* nie cukier, nie słodzik- ale właśnie sok! ewentualnie pigwowy

    • Uwielbiam sok pigwowy <3

  • Super POST!!!! Wspaniale dziewczyny!

    • dzięki wielkie, miło to słyszeć :)

  • Stewia się świetna, bo nie czuć jej w wypiekach.

  • nie próbowałam, a jest odporna na wysoką temperaturę?

  • Ja nie słodzę herbaty ani kawy :) (no chyba, że piję ją w jakiejś kawiarni). Fajny post :) A dla mnie najlepszym „słodzikiem” do herbaty jest sok z malin robiony przez rodziców znajomego <3 mniammm

    • zdrowo. soki są pyszne :)

  • a ja piję gorzką kawę i jest o niebo lepsza :)

    • ja jeszcze nie jestem na to gotowa :D

  • Ja osobiście kawy i herbaty nie słodzę, ale bez ciasta tak hmm…